POŁOŻNA POLECA na kolki

Kompletując wyprawkę na przyjście dziecka warto być przygotowanym na pomoc w razie kolki niemowlęcej. Dotyka ona niemal połowy maluchów. Zwykle zaczyna się ok 3-4 tygodnia życia noworodka. Najczęściej w godzinach wieczornych maluch nagle głośno krzyczy, podkurcza nóżki, ma napięty, twardy brzuszek, pręży się i czerwienieje na twarzy –  rozpaczliwie płacze domagając się pomocy. Ten trudny do ukojenia i do zniesienia płacz nie jest związany z głodem, mokrą pieluchą czy infekcją. Nasze dziecko po prostu cierpi i potrzebuje wsparcia.

Przyczyny kolki wciąż nie są znane. Prawdopodobnie wpływa na nią kilka czynników. Bolesne skurcze przewodu pokarmowego mogą być skutkiem połknięcia nadmiernej ilości powietrza (istotna jest prawidłowa technika karmienia), niedojrzałości układu pokarmowego i nerwowego, nietolerancji pokarmowej (najczęściej na białko mleka krowiego, jajka), zmiany mikroflory bakteryjnej czy nawet stanów lękowych rodziców niepewnych swoich kompetencji.

Kolka to właściwie dwa problemy – pierwszy to ból dziecka, drugi to narastające zdenerwowanie rodziców.  Dlatego poznanie sposobów radzenia sobie z kolką niemowlęcą jest wręcz niezbędne, by ten drugi zminimalizować.

Często rodzice traktują kolkę jako chorobę (a  nie ma takiej jednostki chorobowej) i wykupują pół apteki.  Rzeczywiście na te zaburzenie czynnościowe pomocne mogą być substancje łagodzące wzdęcia (simetikony – rozbijają duże pęcherzyki gazów na mniejsze, ułatwiając ich wydalenie), enzym laktaza (umożliwia trawienie laktozy w przypadkach jej nietolerancji) i probiotyki zawierające Lactobacillus reuteri pomocne w dojrzewaniu mikrobiomu jelit.  

Obserwacje i doświadczenia rodziców mówią, że istnieje wiele metod niefarmakologicznych, bardziej naturalnych i nieiwazyjnych. Może pomóc noszenie na rękach, noszenie w chuście, kontakt skóra do skóry, masaż brzuszka, ciepła kąpiel, ciepły okład na brzuszek, bujanie, kołysanie, a nawet jazda samochodem. Skuteczny może też być tzw. biały szum  – grające zabawki, muzyka, ostatecznie odkurzacz albo suszarka J. Warto wypróbować też śpiewanie  i spowijanie.

Kiedyś nasz babcie chcąc ulżyć cierpieniu dziecka umieszczały w odbycie niemowlaka końcówkę termometru, co wiązało się z ryzykiem zbyt głębokiej aplikacji, podrażnienia śluzówki, o innych uszkodzeniach aż strach myśleć. Czasami sięgały nawet po kawałki mydła czy świeczki (o zgrozo!) wciskając je w odbyt.

Dziś mamy metodę znacznie bezpieczniejszą od babcinej i jedną z najskuteczniejszych – to kateter rektalny Windi. Niemowlę nie  kontroluje jeszcze swoich mięśni podbrzusza i miednicy.


Nie potrafi swobodnie wypuścić gazów i kupki, bo automatycznie zaciska mięśnie odbytnicy. A kateter umożliwia  rozluźnienie tych napiętych mięśni zwieracza. To zaś łatwiejsze wypróżnienie lub chociaż  „odgazowanie”, czyli przynosi wymarzoną ulgę i ukoi płacz. To realna, konkretna, szybka i skuteczna pomoc.

Kateter Windi to wyrób medyczny (ważne!), łagodnie wyprofilowana końcówka zapewnia całkowicie bezpieczną aplikację, może być używany od pierwszych dni życia. Używany zgodnie
z instrukcją gwarantuje błyskawiczną pomoc. Powinien być w wyprawce każdego noworodka.

Oczywiście skuteczny jest również czas, z kolek dzieci po prostu wyrastają… Ale który rodzic nie będzie usiłował pomóc płaczącemu dziecku? Zwłaszcza, że istnieją skuteczne sposoby 🙂